The Ways of St. James in Poland

Artykuł ukazał się w Gazecie Powiatowej - Wiadomości Oławskie 28 maja 2009 nr 21


Wskrzeszona legenda


Tekst: Xawery Piśniak ( This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. )
Fot. Jerzy Kamiński

Organizatorzy spotkania plenerowego "Mit i historia" 23 maja postarali się, aby program imprezy pasował do dziedzictwa historycznego i kulturowego Oleśnicy Małej. Dzięki spektaklowi "Kreisau 412" Józefa Markockiego ożyła w Oleśnicy Małej legenda Kręgu z Krzyżowej. Pałac rodziny Yorcków von Wartenburg stał się widownią dramatycznych wydarzeń niemal sprzed 70 lat

To nie była pantomima opierająca się tylko na ruchu scenicznym, mowie ciała i symbolicznym przesłaniu. Zamysłem Markockiego było opowiedzenie konkretnej ludzkiej historii. Jego przedstawienie nie tylko dostarczyło przeżyć estetycznych, ale również zalety edukacyjne.

W spektaklu "grało" kilka elementów. Kostiumy sygnalizowały z jakim bohaterem mamy do czynienia. Złożony z kilku części okrągły stół stwarzał kolejne przestrzenie - rodzinny dom von Moltków, biuro, kawiarnię, trybunał sędziowski. Dzwonek telefonu, miłosna relacja małżonków, sen i taniec. Te wątki przewijały się przez całe przedstawienie
.

Całość rodzi się ze snu. Główny bohater przeżywa koszmar. Słyszy okrzyki "Hilfe", kroki na korytarzu, odgłos przesłuchania. Groza mija po przebudzeniu. Widzimy rodzinne szczęście małżonków, ich erotyczne gry, narodziny potomka. Aktorzy ustawiają elementy stołu wzdłuż prostej lini. Na szczycie zasiada główny bohater. Scena parodii codziennej urzędniczej pracy wywołuje uśmiechy widzów. Poszczególni aktorzy - sekretarka, referent I i referent II - wybijają rytm. Uderzenia maszyny do pisania, huknięcie stempla i otwartych dłoni w blat - potem wszyscy naraz wznoszą głowy i głośno wydychają powietrze. I tak w kółko - rutyna urzędniczej maszynerii.

Po pracy odwiedziny w kawiarni, rozmowa z przyjaciółmi. Piosenka Marleny Dietrich przwołuje swobodę i odważną twórczość z lat Republiki Weimarskiej. Po wejściu mężczyzn w długich skórzanych płaszczach muzyka cichnie. Legitymują gości wyprowadzają kobietę. W Niemczech rządzą naziści. Radiowy skrzek Hitlera nie pozwala wypocząć w domowym zaciszu. Aktorzy ustawiają okrągły stół. Rytmiczna scena urzędniczej pracy zyskuje swój kontrapunkt. Po dokonaniu zaprzysiężenia - taniec wokół stołu. Każdy podchodzi do maszyny, powstaje program sprzysiężenia. Hierarchicznemu charakterowi niemieckich urzędników przeciwstawiony zostaje demokratyczny duch Kręgu z Krzyżowej. Dzwoni telefon. Goście von Moltków zacierają ślady i znikają. Esesmani oglądają pusty stół, szukają dowodów opozycyjnej działalności. W kolejnej scenie widzimy niemieckiego oficera z opaską na oku i protezą zamiast ręki. Telefon służy teraz do morderczego celu. Stauffenberg odkłada słuchawkę i rozlega się wybuch.

Po nieudanym zamachu na Hiltera wszystko toczy się w przyspieszonym tempie. Żandarmi rzucają do stóp bohatera ubranie więźnia. Łóżko, na którym spał w pierwszej scenie, staje się jego więzienną pryczą. Kolejne koszmary. Do celi von Moltkego zaglądają postaci bez głowy, w czarnych płaszczach i kapeluszach. Zapowiadają scenę finałową, kiedy na dziedziniec wkroczą ubrani w krwistoczerwone togi sędziowie trybunału. Tymczasem strachy zaczynają makabryczny taniec. "Gdy na froncie granaty rozbłyskują światłami, płaczą dziewczyny za swoimi żołnierzami" śpiewa Marlena Dietrich, a figury ubrane w żałobną czerń groteskowo podskakują. Von Moltke budzi się. OStatnie widzenie z żoną. Frywolne zabawy z początku przedstawienia zastępuje uścisk dłoni i pożegnalne spojrzenie. Spiskowiec przebiera się w cywilne ubranie. JUż wkrótce usłyszy wyrok śmierci. Mocne akordy, dźwięki gongów i poruszająca melodia fletu. Członkowie trybunału nadchodzą. Stają na krzesłach, oskarżony niknie wobec ich majestatu. Przewodniczący składu wygłasza teatralną mowę, wyciąga dłoń w geście oskarżenia.

Za głównym bohaterem zamykają się części stołu. Teraz stoi uwięziony na niewielkiej przestrzeni. Sędziowie schodzą ze sceny, bohater wygina się na szubienicy i umiera. Gaśnie światło... na scenę wbiega mała dziewczynka. Zaczyna się bawić i podskakiwać
.

Idea spiskowców odradza się, inspiruje następne pokolenia. Tak jak od wielu lat w Międzynarodowym Domu Spotkań Młodzieży w Krzyżowej. Jak tego sobotniego wieczoru w Oleśnicy Małej.

High Road

via_regia.jpg

Who's Online

We have 12 guests and no members online